Recenzja Heave Ho 2 — chaos, latające ręce i puszczanie bąków po nowemu
Pierwsze Heave Ho było małym cudem kooperacji na kanapie. Prosty pomysł — sterujesz głową z dwiema rękami, każda dłoń łapie się powierzchni albo kolegi — który zamieniał się w salwy śmiechu za każdym razem, gdy cała ekipa próbowała przemieścić się z jednego końca planszy na drugi, kończąc zwykle jako splątany kłębek kończyn spadający w przepaść….