Eldegarde: Piękny świat, w którym nikt nie mieszka
Wyobraźcie sobie, że weteran z 13-letnim stażem w Blizzardzie, człowiek, który „zjadł zęby” na World of Warcraft, postanawia stworzyć własne, niezależne dzieło. Chris Kaleiki i jego Notorious Studios obiecywali nam unikatową hybrydę: Eldegarde (znane wcześniej jako Legacy: Steel and Sorcery) miało być „mini-MMO” z duszą extraction shootera. Brzmi jak przepis na sukces? Teoretycznie tak. W praktyce jednak otrzymaliśmy produkt, który balansuje między genialnym pomysłem a spektakularną rynkową porażką.
To nie jest Azeroth, jakie znacie
Na pierwszy rzut oka Eldegarde urzeka. Stylistyka to uroczy miks Fable i World of Warcraft. Kolorowe, nieco bajkowe krainy przyciągają wzrok, a pięć zróżnicowanych stref (od słonecznych polan po mroczne instancje) ma swój unikatowy charakter. To nie jest kolejny brudny, postapokaliptyczny symulator biegania po krzakach. Tutaj biega się z gracją Paladyna, Łowcy czy Maga.
Gra opiera się na klasycznym systemie klasowym. Mamy tu archetypy, które każdy fan RPG rozpozna w sekundę:
- Wojownik i Paladyn – dla tych, którzy lubią przyjąć cios na klatę.
- Łotrzyk i Łowca – dla fanów mobilności i walki z dystansu.
- Mag i Kapłan – bo ktoś musi sypać czarami i leczyć rany.
System walki jest „mięsisty” i satysfakcjonujący, choć cierpi na pewne bolączki Early Accessu. Animacje bywają drętwe, a balans postaci kuleje – Łotrzyk w rękach sprawnego gracza to obecnie maszyna do mielenia mięsa, przy której inne klasy wyglądają jak statyści.
Tarkov w wersji fantasy
Rdzeń rozgrywki to klasyczne „extraction”. Wchodzisz na mapę, bijesz moby (PvE), unikasz (lub polujesz na) innych graczy (PvP) i musisz dotrzeć do punktu ewakuacji. Jeśli zginiesz – tracisz wszystko. To generuje spore emocje, zwłaszcza że gra oferuje rozbudowany system bazy (Lodge), którą ulepszamy za zdobyte surowce.
Niestety, tu pojawiają się pierwsze zgrzyty. Eldegarde ma problem z tożsamością. Jako RPG, progresja wydaje się mozolna i mało nagradzająca. Drzewka umiejętności są płytkie, a system lootu przypomina najgorsze czasy Diablo 3 – wypada mnóstwo przedmiotów, których twoja klasa nie może użyć, więc połowę czasu spędzasz na bieganiu do handlarza, by sprzedać śmieci za marne grosze.
Warto wiedzieć: Gra wspiera kontrolery, ale interfejs (glify przycisków) często nie nadąża za zmianą sprzętu, co zmusza do grania „na czuja”.
Serwerowa pustynia
Największym wrogiem Eldegarde nie są potężne bossy, ale… brak graczy. W momencie pisania tej recenzji, na serwerach Steam przebywa jednocześnie około 500 osób. W grze nastawionej na interakcje PvPvE to wyrok śmierci. Często zdarza się, że „rajd” to po prostu 15-minutowy spacer po pustej mapie, gdzie jedynym zagrożeniem jest niezbyt rozgarnięte AI.
Notorious Studios próbowało ratować sytuację, dodając więcej trybów PvE, co paradoksalnie jeszcze bardziej rozbiło i tak już małą społeczność. Jeśli nie znajdzie się sposób na przyciągnięcie tłumów, to ambitne mini-MMO za kilka miesięcy będzie można podziwiać jedynie na screenach.
Czy warto wydać te 100 złotych?
To trudne pytanie. Z jednej strony dostajemy grę z ogromnym potencjałem, świetnym klimatem i solidną bazą pod coś większego. Z drugiej – 100 złotych za tytuł w Early Accessie, który straszy pustkami i posiada sklepik z mikrotransakcjami (co przy płatnej grze zawsze budzi niesmak), to ryzykowna inwestycja.
Eldegarde to obecnie piękna, klimatyczna karczma, w której piwo jest zimne, a muzyka gra skocznie, tyle że… nikt w niej nie tańczy.
Ocena
| Plusy | Minusy |
| Urokliwa oprawa graficzna (miks Fable i WoW) | Bardzo mała liczba graczy – serwery świecą pustkami |
| Satysfakcjonujący system walki i różnorodne klasy | Słaby balans i jankowate animacje |
| Ciekawy koncept połączenia MMO z extraction | Loot „nie pod klasę” i powtarzalny grind |
| Szybki czas ładowania i przejrzyste menu | Cena 24.99$ + mikrotransakcje w Early Accessie |
Solidne fundamenty i świetny pomysł, który może utonąć przez brak marketingu i małą społeczność. Dla fanów gatunku – warto obserwować. Dla reszty – poczekajcie na darmowy weekend lub głęboką promocję.
| Rozgrywka | |
| Grafika | |
| Dźwięk | |
| Przyjemność z gry |