KeyArt Logo

Sandwalkers: recenzja gry

Przebrnąłem ostatnio przez piaski gry Sandwalkers i choć obiecuje ona wiele, to muszę przyznać, że pozostawiła mnie z trochę mieszanymi uczuciami.

Pierwsze wrażenie: walka o przetrwanie

Screenshot 02

Zaczynając grę, naprawdę czujesz się jak desperacka karawana na pustyni. Prowadzisz przez pokolenia (wcielając się w kolejne karawany) eksplorację szlaków handlowych i poznajesz nowe miejsca. Po kilku próbach zdobywasz wiedzę, dzięki której możesz bezpiecznie przemierzać coraz większe obszary mapy, stawiać czoła groźnym przeciwnikom i odkrywać jej zakamarki.

Elementy roguelike’a budują świetną atmosferę twojego ludu uczącego się życia na pustyni. Już na samym początku czekają na Ciebie ciekawe wydarzenia i walki z przeróżnymi przeciwnikami. Świat gry ma potencjał, by rozkwitnąć jeszcze bardziej.

Oprawa graficzna w stylu pixel art prezentuje się znakomicie. Niestety, na tym kończą się pozytywy. W grze roi się od bugów, a interfejs bywa nieintuicyjny i potrafi doprowadzić do utraty zapisanych postępów. Balans rozgrywki również pozostawia wiele do życzenia.

Frustrujące ograniczenia

Screenshot 07

W przeciwieństwie do większości roguelike’ów, nie możesz tutaj po prostu rozpocząć nowej gry po nieudanej próbie. Musisz zginąć z rąk wrogów lub umrzeć z głodu, co bywa żmudne i zupełnie niepotrzebne. Opcja szybkiego restartu, znana z innych gier tego gatunku, byłaby tutaj nie lada ułatwieniem.

W grze natkniesz się też na elementy z placeholderami zamiast opisów. Częściej będziesz ginąć z powodu braku zapasów niż od ataków przeciwników, co było szczególnie dotkliwe na premierę. Nie powinno się umierać z głodu po walce zaledwie z kilkoma przeciwnikami, zwłaszcza podczas pierwszej rozgrywki. To po prostu nie jest ani zabawne, ani dobrze zaprojektowane.

Pierwszy boss to istny koszmar. Leczy się do pełnego zdrowia w każdej turze, zadając jednocześnie obrażenia. Żaden wcześniej spotykany przeciwnik nie posiada zdolności leczenia. Ta sztuczna trudność sprawia, że jesteś zmuszony zaczynać grę od nowa i pokonywać ją kilkukrotnie, aby w końcu móc się z nim zmierzyć. To nie zachęca do dalszej gry. Spodziewam się, że wielu graczy podzieli moją frustrację.

Podsumowanie: potencjał tkwi pod piaskami

Sandwalkers to gra z dużym potencjałem. Świetny system poznawania świata i rozwoju frakcji budzi ciekawość. Oprawa audiowizualna cieszy oko, a sama idea walki o przetrwanie w niegościnnym środowisku jest intrygująca. Niestety, bugi, fatalny interfejs i źle wyważona rozgrywka potrafią skutecznie zniechęcić. Jeśli twórcy uporają się z tymi problemami, Sandwalkers może stać się naprawdę wciągającą grą. Póki co, to tytuł raczej dla miłośników gatunku, którzy potrafią wybaczyć niedoróbki.

Follow us on Google News

Nasza ocena jakości
Ocena użytkowników:
[Oddanych głosów: 0 Średnia ocena: 0]

Quiz o grze

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *