20260601201728 1 scaled

Recenzja DRG: Rogue Core – kopalnia pełna potencjału i problemów (wczesny dostęp)

Deep Rock Galactic cieszy się niezwykłym szacunkiem wśród graczy kooperacyjnych — Ghost Ship Games przez lata udowadniało, że można zbudować grę, która jest jednocześnie mechanicznie satysfakcjonująca, wizualnie spójna i pełna charakteru. Rogue Core to nie kontynuacja, lecz spin-off z roguelite’owym zacięciem, który trafia do Early Access z obietnicą czegoś nowego przy zachowaniu ducha oryginału. Obietnica jest częściowo spełniona — ale tylko częściowo.

Elitarne krasnoludy i kopalnia pełna potworów

20260601201825 1

Tym razem wcielamy się nie w zwykłych górników, lecz w Reclaimerów — elitarną jednostkę ochronną korporacji Deep Rock Galactic, wysyłaną tam, gdzie wszystko już poszło nie tak. Fabuła jest pretekstem: coś odcięło kontakt z placówkami wydobywczymi, a my mamy to naprawić metodą, którą krasnoludy znają najlepiej — ołowiem i materiałami wybuchowymi.

Każda misja to proceduralnie generowana kopalnia opanowana przez Corespawn — nową klasę wrogów, agresywniejszą i skuteczniej wywierającą presję niż klasyczne glyphidy. Poruszamy się przez kolejne poziomy podziemi, aktywujemy windy, zbieramy zasoby i ulepszenia, aż dotrzemy do bossa. Standardowa pętla roguelite’a, wykonana ze stylem charakterystycznym dla serii.

20260601203244 1

Pięć klas Reclaimerów — Guardian, Falconer, Retcon, Spotter i Slicer — różni się playstyle’em wyraźniej niż klasy w oryginale. Falconer z bojowym dronem elektryzującym wrogów, Slicer z energetycznym ostrzem do walki wręcz, Retcon zdolny do cofnięcia się w czasie i odzyskania zdrowia oraz amunicji — każda klasa ma własny charakter i zachęca do innego podejścia do walki. To jeden z mocniejszych atutów Rogue Core w obecnym stanie.

Co działa, a co nie

20260601203820 1

Strzelanie jest responsywne i satysfakcjonujące, eksploracja jaskiń pozostaje jedną z najmocniejszych stron serii, a atmosfera tym razem jest wyraźnie mroczniejsza niż w oryginale. Cisza między walkami jest gęstsza, światło latarki tnie wąski pas przez czarny tunel, a wrogowie wyłaniają się z cienia z niepokojącą precyzją. Rogue Core zachowuje coś, co trudno zdefiniować, a co sprawia, że seria jest wyjątkowa — poczucie, że to jednak te same krasnoludy, które tańczyły przy jukeboxie w lobbym.

Dwie kwestie budzą jednak największe kontrowersje w społeczności i obie są uzasadnione.

System wspólnych ulepszeń działa w ten sposób, że gdy drużyna zbierze wystarczająco dużo surowca, wszyscy zbierają się przy dronie i wybierają ulepszenia z tej samej puli w losowej kolejności. Ktoś może zabrać coś, co idealnie pasowało do twojego builda, zanim zdążysz kliknąć. Z przypadkowymi graczami jest to systemowo frustrujące — nikt nie zna twojego planu, nikt nie pyta. Z przyjaciółmi jest to… osobliwie zabawne. Granie z bratem i słyszenie jego wrzasku, gdy zabrało się mu upragnione ulepszenie tuż sprzed nosa, ma swój urok. Deweloperzy zapowiadają zmiany w tym systemie, co jest zrozumiałą decyzją — pytanie tylko, czy nie wyleje się dziecka z kąpielą i nie zniknie ta specyficzna radość z grania ze znajomymi.

20260601203811 1

Timer jest bardziej polemiczną kwestią. Każdy poziom ma około dziesięciu minut, po których zaczynają się pojawiać kolejne fale wrogów o rosnącej intensywności, a następnie Żeńcy — nieuśmiercalne istoty, które dosłownie wyciągają gracza z mapy i zabijają go bez możliwości wskrzeszenia. Część społeczności uważa timer za zbędny element napięcia. Inni — i tu jest pewna racja — twierdzą, że właśnie on definiuje Rogue Core jako coś odrębnego od DRG. Zmusza do priorytetyzowania celów, karze za brak skupienia i dodaje autentyczne napięcie do każdej ekspedycji. Problem leży nie w samym timerze, lecz w tym, że gra nie komunikuje wystarczająco czytelnie, jak grać optymalnie — gracze zbyt często odkrywają zasady przez bolesne porażki, a nie przez intuicyjne zrozumienie systemu.

Samotny Reclaimer to samotny frajer

20260601203753 1

Rogue Core zaprojektowane jest jako doświadczenie kooperacyjne i nie ma sensu tego ukrywać. Solo gra się ciężko — liczba wrogów nie skaluje się proporcjonalnie, Cooper (odpowiednik Bosco z oryginału) nie zastępuje żywego współgracza, a czas na wyjście z poziomów jest zaledwie o minutę dłuższy niż przy pełnej drużynie. Jeśli nie macie regularnej grupy do grania, tytuł w obecnym stanie jest trudny do polecenia bez zastrzeżeń.

Niedobór amunicji to kolejna bolączka, którą twórcy sami zaznaczyli jako obszar do poprawy. W kilku biegach przyszło mi dobijać wrogów kilofem nie dlatego, że wybrałem taki styl gry, lecz dlatego że zwyczajnie skończyły mi się naboje do wszystkich broni. To problem balansowy, nie filozoficzny, i powinien zostać rozwiązany stosunkowo szybko.

Progresja i zawartość

20260601201949 1

Meta-progresja między biegami istnieje, lecz w obecnym stanie jest jednym ze słabszych elementów gry. Ulepszenia stałe to głównie procentowe bonusy do zdrowia, pancerza i obrażeń — bezpieczne, ale mało ekscytujące. Odblokowanie wyższych poziomów ulepszeń wymaga sporej ilości waluty zdobywanej za wyzwania, a nie za ukończone misje, co sprawia, że postęp jest wolniejszy niż poczucie inwestowania w postać powinno na to pozwalać.

Biomu jest kilka i każdy ma własny charakter wizualny oraz mechaniczny — zamrożone jaskinie, toksyczne bagna, industrialne tunele bliskie rdzenia planety. To solidna podstawa, która wymaga rozbudowania w trakcie Early Access.

Czy warto zagrać już teraz?

20260601201913 1

Deep Rock Galactic: Rogue Core to obiecujący, ale niedokończony tytuł — co jest de facto definicją produktu Early Access, tylko że Ghost Ship Games ma tak dobrą reputację, że poprzeczka oczekiwań jest wyraźnie wyżej niż dla przeciętnego studia. Podstawy są solidne: klasy są wyraziste, walka responsywna, atmosfera mroczniejsza i gęstsza niż w oryginale, a kooperacja z przyjaciółmi potrafi dostarczyć momentów, które długo zostają w pamięci.

Równocześnie system wspólnych ulepszeń wymaga przeprojektowania lub przynajmniej lepszego oprzyrządowania, niedobór amunicji jest realnym problemem, meta-progresja jest jałowa, a gra solo nie jest warta czasu w obecnym stanie. To nie jest DRG 2 i ci, którzy tego szukają, będą rozczarowani. Ci, którzy dadzą Rogue Core szansę na własnych warunkach i mają grupę przyjaciół do grania — znajdą tu coś autentycznie wartościowego.

Warto obserwować. Z kupnem można jeszcze poczekać.

Rozgrywka
Grafika
Dźwięk
Przyjemność z gry
Nasza ocena jakości
Ocena użytkowników:
[Oddanych głosów: 1 Średnia ocena: 5]

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *